A- A A+

Była cudzoziemką - piękna, fascynująca, jak na ówczesne realia niewielka. Budziła zachwyt. Stała się obiektem podziwu. Na koniec przeszła z rąk elit w ręce robotników. I choć w Polce "przeżyła" niespełna dwadzieścia lat, to do dziś krążą o niej legendy?. Mowa o Luxtorpedzie - aerodynamicznym wagonie pasażerskim z okresu dwudziestolecia międzywojennego.

 

"Luxtorpeda - mit kolejnictwa II RP" - tak brzmiał tytuł prelekcji, z którą wystąpili w luszowickiej bibliotece Krzysztof Brandys i Kacper Groń ze Stowarzyszenia "Stacja Chrzanów". Impreza wpisuje się w obchody 100-lecia powstania Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce.
Nim rozpoczęła się barwna opowieść o losach Luxtorpedy, prelegenci zaprezentowali krótki rys o tendencjach panujących w kolejnictwie przed II wojną światową, o ścieraniu się dwóch frakcji: jednej preferującej napęd spalinowy i drugiej optującej za napędem motorowym. Wprowadzenie w latach 30-tych przez PKP ekskluzywnego, motorowego pojazdu pasażerskiego miało charakter testowy.
- W tamtych czasach na widok sunącej średnicówką Luxtorpedy, wielu przechodniów zatrzymywało się na ulicy, żeby popatrzyć jak kremowo-granatowy wagon o aerodynamicznych ścianach czołowych jechał szybko wydając przytłumiony dźwięk. Niejeden marzył, aby przejechać się taki wagonem choćby do Krakowa- czytamy w jednym z ówczesnych pism branżowych.
Wykład stanowił również próbę demitologizacji aerodynamicznego wagonu. Prócz walorów zwrócono bowiem uwagę na niedogodności. Pojazd był stosunkowo niski, w związku z czym osoby wysokie mogły odczuwać pewien dyskomfort. Podobnie było z odległością między siedzeniami.
- Można powiedzieć, ze Luxtorpeda dużych uczyła pokory- zażartował Krzysztof Brandys.
Z kolei Kacper Groń zwrócił uwagę na ryzyko jazdy wynikające z lekkości pojazdu. Chodziło o przypadki wykolejenia.
Losy Luxtorped w Polsce (bo było ich sześc) były dość dramatyczne. Cztery uległy zniszczeniu podczas bombardowani. Dwie, które przetrwały II wojnę światową służyły m.in. do przewozu robotników. Na końcu - w roku 1954 - przeznaczono je do zezłomowania. Pozostało po nich wspomnienie i fotografie, w tym jedna z ciekawszych przedstawiająca "piękność w pełnej krasie" na tle Giewontu.


katalogi

zakup

napis2rokNiepd

dkk bane

 www 4kroki

kon2